W Nowym Tomyślu powstaje nowy model siedzenia pasażerskiego dla transportu zbiorowego. Przy wsparciu Funduszy Europejskich, polska spółka realizuje innowacyjny projekt, odpowiadając na zmiany zachodzące w branży autobusowej.
Rynek transportu publicznego zmienia się wraz z rozwojem elektromobilności, rosnącymi kosztami eksploatacji pojazdów i większą presją na ograniczanie wpływu produkcji na środowisko. W tej sytuacji producenci komponentów do autobusów szukają rozwiązań, które łączą trwałość, bezpieczeństwo, komfort pasażerów i niższe zużycie surowców.
Na wyzwanie odpowiada firma KIEL sp. z o. o. z Nowego Tomyśla, która przy unijnym wsparciu realizuje unijny projekt. Pomysł wynikał z potrzeby dalszego rozwoju przedsiębiorstwa oraz odpowiedzi na zmieniające się wymagania rynkowe.
Nasza firma jest jednym z liderów w branży siedzeń autobusowych. Dynamiczne zmiany całego segmentu automotive wymuszają jednak wykonywanie kolejnych kroków – mówi Tomasz Wiatrowski, kierownik sekcji rozwoju Kiel Polska Sp. z o.o.
- Projekt oparliśmy na czterech filarach. Pierwszym jest redukcja masy. Ma ona znaczenie w kontekście napędów elektrycznych, gdzie każdy kilogram ma duży wpływ m.in. na zasięg pojazdu. Drugi – ograniczenie śladu węglowego, to odpowiedź na rosnące znaczenie zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Istotne, z perspektywy ostatecznych użytkowników, czyli pasażerów, jest też zwiększenie bezpieczeństwa i poprawa komfortu – dodaje.
Lekki, funkcjonalny, innowacyjny...
Dzięki unijnemu wsparciu, firma opracuje i stworzy nową rodzinę siedzeń międzymiastowych, zaprojektowaną jako rozwiązanie pośrednie pomiędzy typowym fotelem miejskim a siedzeniem autokarowym.
- Przeznaczone będzie dla pasażerów podróżujących na średnich dystansach – dłuższych niż kilkuminutowe przejazdy, ale krótszych niż wielogodzinne trasy autokarowe – mówi Tomasz Wiatrowski. - Będzie łączyć lekkość i funkcjonalność fotela typu miejskiego z wyższym poziomem komfortu, bezpieczeństwa i wyposażenia charakterystycznego dla siedzeń stosowanych w transporcie międzymiastowym – dodaje.
Istotną innowacją projektu jest odejście od tradycyjnego procesu spawania wybranych elementów konstrukcyjnych. Zamiast klasycznych spoin zastosowano połączenia kształtowe, które pozwalają ograniczyć ryzyka związane z nieciągłością połączeń, wpływem ciepła na właściwości materiału oraz powstawaniem potencjalnych karbów konstrukcyjnych. Takie podejście umożliwi nie tylko poprawę powtarzalności procesu produkcyjnego, ale również lepszą kontrolę właściwości gotowego wyrobu.
… i ekologiczny
W tym projekcie ekologia nie jest dodatkiem, ale częścią pomysłu na nowy produkt. Chodzi o to, by fotel autobusowy był nie tylko wygodny i bezpieczny, lecz także lżejszy, mniej energochłonny w produkcji i łatwiejszy do ponownego przetworzenia, gdy zakończy już swoje użytkowanie. Firma zwraca uwagę również na to, co stanie się z fotelem po latach eksploatacji. Już na etapie projektowania dobierane są takie rozwiązania, które ułatwią w przyszłości rozdzielenie poszczególnych elementów i skierowanie ich do recyklingu. To ważne, bo nowoczesny produkt powinien być przemyślany nie tylko na moment sprzedaży, ale przez cały cykl życia.
Znaczenie ma także niższa masa siedzenia. Lżejszy fotel to mniej materiałów potrzebnych do produkcji, a w przypadku autobusów także mniejsze obciążenie pojazdu. W praktyce oznacza to rozwiązanie korzystne zarówno dla producenta i przewoźników, jak i dla pasażerów, którzy otrzymują nowocześniejsze, bezpieczne i wygodne siedzenie.
Rozpoczęcie produkcji seryjnej spółka zaplanowała na drugą połowę 2027 roku. Choć to jej pierwszy duży projekt unijny, niewykluczone, że w przyszłości znów zwróci się po dotację z Funduszy Europejskich.
- To wielkie wsparcie, bez którego wielu rzeczy nie udało by się zrealizować – mówi Tomasz Wiatrowski. - Owszem, na etapie tworzenia i składania wniosku pojawiły się pewne problemy, głównie wynikające ze sporej ilości niezbędnych dokumentów. Wiele kwestii musieliśmy przewidywać, a także podejmować pewne ryzyko. Na tym jednak polegają projekty innowacyjne. Odkrywamy nowe horyzonty, więc podjęcie wyzwania było konieczne. Dziś skupiamy się już wyłącznie na realizacji, aby gotowy produkt był dokładnie taki, jaki zaplanowaliśmy – dodaje.
Całkowity koszt projektu „Opracowanie nowego, innowacyjnego siedzenia pasażerskiego dla segmentu transportu zbiorowego wraz z ekologiczną technologią jego produkcji” to niemal 5 mln zł, z czego unijne dofinansowanie wynosi ponad 2,2 mln zł.
Dominik Wójcik, Joanna Tomczyk-Lidochowska


