Stoimy u progu kolejnej transformacji, która stawia na ścisłą współpracę człowieka z technologią. Innowacyjne rozwiązania mają nie tylko zwiększać wydajność produkcji, ale także wspierać zrównoważony rozwój, odporność przedsiębiorstw i dobrostan pracowników.
Idea Przemysłu 5.0 rozwija koncepcję Przemysłu 4.0, która koncentrowała się przede wszystkim na cyfryzacji i automatyzacji procesów, wykorzystaniu sztucznej inteligencji oraz integracji maszyn w celu zwiększenia wydajności produkcji. Przemysł 5.0 przesuwa akcent na człowieka, stawiając go w centrum procesów produkcyjnych, podkreślając, że technologia powinna wspierać jego pracę, kreatywność oraz dobrostan.
Trzy filary
– Zmiana zdecydowanie wykracza poza sam przemysł, dlatego bardziej skłaniam się ku pojęciu Gospodarki 5.0 – mówi dr hab. Ewa Mińska-Struzik, prof. UEP, kierownik Katedry Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych i Centrum Wiedzy o Gospodarce 5.0 Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. – O ile Przemysł 4.0 nauczył nas wykorzystywać cyfryzację, automatyzację, robotykę i big data do zwiększania efektywności produkcji, o tyle dziś coraz częściej pytamy komu i w jaki sposób te technologie mają służyć. Sama produktywność przestaje być jedynym wyznacznikiem sukcesu. Równie istotne stają się człowiek, środowisko i odporność na kryzysy. Dlatego pojęcie Gospodarki 5.0 lepiej oddaje skalę tej zmiany. To nie tylko kolejny etap rozwoju technologicznego, ale przede wszystkim zmiana sposobu myślenia, w której technologia staje się środkiem do tworzenia szerzej rozumianej wartości społecznej, gospodarczej i środowiskowej – podkreśla.
Koncepcja Gospodarki 5.0 opiera się na trzech, wzajemnie uzupełniających się, filarach. Są to: orientacja na człowieka, zrównoważony rozwój i odporność przedsiębiorstw.
– Szczególnie istotny jest pierwszy z nich, który ponownie stawia człowieka w centrum myślenia o przemyśle i rozwoju technologicznym. Chodzi o to, by technologia nie była celem samym w sobie, lecz narzędziem, które poprawia sposób, w jaki pracujemy, produkujemy i funkcjonujemy jako społeczeństwo – podkreśla prof. Ewa Mińska-Struzik. – Zrównoważony rozwój oznacza dążenie do tego, aby gospodarka lepiej odpowiadała na wyzwania klimatyczne i środowiskowe, a jednocześnie rozwijała się w sposób odpowiedzialny i długofalowy. Trzecim filarem jest odporność przedsiębiorstw, czyli ich zdolność do radzenia sobie z zakłóceniami i nieprzewidywalnymi sytuacjami. Ostatnie lata pokazały nam, jak szybko mogą zmieniać się warunki gospodarcze i jak ważne jest przygotowanie na różnego rodzaju kryzysy – zaznacza.
Know-how dla gospodarki przyszłości
Aby sprostać wyzwaniom nowej gospodarczej transformacji, niezbędne są odpowiednie kompetencje.
– W Gospodarce 5.0 liczą się: krytyczne myślenie, kreatywność, umiejętność weryfikowania i kwestionowania informacji dostarczanych przez technologie, a także zdolność do współpracy – zarówno na linii człowiek-maszyna, jak i w relacjach międzyludzkich – mówi prof. Ewa Mińska-Struzik.
– Znaczenia nabiera też umiejętność samoorganizacji i gotowość do ciągłego uczenia się. Dotyczy to zarówno pracowników, którzy muszą dostosowywać swoje kompetencje do zmieniających się warunków, jak i pracodawców, którzy powinni tworzyć środowisko sprzyjające nauce – zaznacza.
Polska gospodarka chcąc w pełni odpowiedzieć na wyzwania, jakie niesie nowy paradygmat, musi nadrobić zaległości. Szczególnie dotyczy to sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw.
– Dojrzałość cyfrowa wielu firm z sektora MŚP wciąż pozostaje na stosunkowo niskim poziomie. Gdy pytamy o przyczyny, przedsiębiorcy najczęściej wskazują na bariery kapitałowe, a także niedobór wiedzy i kompetencji. Mimo tych trudności uważam, że wyłanianie się koncepcji Gospodarki 5.0 stanowi realną szansę dla Polski. Nie chodzi jednak o to, by polskie firmy miały coraz więcej robotów, ale by nauczyły się efektywnego łączenia technologii z wiedzą, kompetencjami i przedsiębiorczością. Nie wygra ten, kto będzie dysponował największą liczbą technologii, lecz ten, kto potrafi wykorzystać ich potencjał – wyjaśnia prof. Ewa Mińska-Struzik.
Z pomocą przedsiębiorcom od lat przychodzą Fundusze Europejskie. Unijne środki można pozyskać nie tylko na badania i rozwój, wdrażanie innowacyjnych rozwiązań, ale też na podnoszenie kompetencji pracowników i adaptowanie firmy do wyzwań współczesności. W Wielkopolsce przedsiębiorcy, samorządowcy oraz przedstawiciele innych zainteresowanych instytucji będą mogli skorzystać również ze wsparcia merytorycznego, które zaoferuje Centrum Wiedzy o Gospodarce 5.0 – pierwszy tego typu ośrodek naukowy w zachodniej Polsce, poświęconego tej tematyce. Powstał w ramach projektu „UEP dla Gospodarki 5.0: Inicjatywa regionalna – efekty globalne (IREG)”. Integruje badania naukowe, kształcenie studentów i doktorantów oraz współpracę z otoczeniem społeczno-gospodarczym w odpowiedzi na wyzwania transformacji technologicznej.
– Naszym celem jest rozwijanie i upowszechnianie wiedzy na temat Gospodarki 5.0 oraz udostępnianie eksperckiego know-how w formie analiz, ekspertyz i doradztwa. Docelowo Centrum ma pełnić funkcję think tanku, wspierającego rozwój nowoczesnej gospodarki – mówi prof. Ewa Mińska-Struzik.
Łukasz Karkoszka


