Fotografia z lotu ptaka przedstawia dworzec kolejowy, przypominający nieco w swojej budowie pałac – ma strzelistą wieżę, jest z czerwonej cegły. Z lewej znajdują się tory kolejowe, po prawej zaś zabudowania miejskie. Autorem zdjęcia jest Aleksander Liebert.

Miasta po nowemu. Dlaczego mieszkańcy wracają do centrów?

Dom z ogródkiem na przedmieściach, cisza i przestrzeń. Przez lata tak wyglądało wyobrażenie o lepszym życiu. Dziś coraz większą uwagę skupiamy na centrach miast. W odzyskiwaniu ich atrakcyjności i przyciąganiu mieszkańców pomagają Fundusze Europejskie. Czy to początek reurbanizacji, czyli powrotu do życia w śródmieściach?

Reurbanizacja polega na ponownym wzroście znaczenia obszarów miejskich, szczególnie ich centralnych obszarów, wcześniej zdegradowanych. Holenderski ekonomista Leo Klaassen opisuje ją jako czwartą, ostatnią fazę cyklu życia miasta – po urbanizacji, suburbanizacji (przenoszenie się mieszkańców na tereny podmiejskie) i deurbanizacji (wyludnianie się miast). Efektem jest zahamowanie spadku lub ponowny wzrost liczby ludności, szczególnie w dzielnicach śródmiejskich. Spowodowany może być napływem nowej ludności z regionu lub zagranicy, ale także powrotem części dawnych mieszkańców.

Korzyści i zagrożenia

Idea reurbanizacji nie jest nowa. Jak wskazuje prof. dr hab. Tomasz Kaczmarek, dyrektor Centrum Badań Metropolitalnych i kierownik Zakładu Systemów Osadniczych i Zarządzania Terytorialnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, towarzyszy ona rozwojowi miast od wieków.

- Współcześnie do jej podstawowych czynników należą przede wszystkim: ponowne zagospodarowanie terenów miejskich, np. poprzemysłowych czy powojskowych, rozwój budownictwa mieszkaniowego w obszarach wewnątrzmiejskich oraz rewitalizacja istniejącej już zabudowy – mówi. - Do tego dochodzi rozwój usług, handlu, gastronomii i oferty kulturalnej. Zjawisku towarzyszy także wzrost dostępności infrastruktury rowerowej i pieszej. Wszystkie te czynniki mają wpływ na atrakcyjność miasta, jako miejsca do zamieszkania, pracy czy spędzania wolnego czasu – dodaje.

Skwer przy Norwida Na fotografii widać zielony skwer. Jest ścieżka, ekologiczne oświetlenie i sporo różnych roślin. Zdjęcie pochodzi z archiwum Metropolii Poznań.

Reurbanizacja zmienia nie tylko wygląd miast, ale także sposób ich funkcjonowania. Przynosi korzyści gospodarcze i środowiskowe, poprawia jakość przestrzeni publicznej, ale może też prowadzić do konfliktów społecznych.

- Wymiar ekonomiczny reurbanizacji to często dla miasta drugie życie. Przyciąga nowych inwestorów, powstają miejsca pracy, rosną wpływy z podatków. Zdegradowane kwartały przechodzą spektakularne rewitalizacje, a przestrzeń publiczna staje się zadbana. Powrót ludzi do centrów hamuje także rozlewanie się zabudowy na tereny zielone. Mieszkańcy śródmieścia korzystają z rowerów lub komunikacji zbiorowej, co nie pozostaje bez wpływu na ekologię – wylicza prof. Kaczmarek. - Problemem reurbanizacji jest natomiast to, że jej cenę często ponoszą najubożsi mieszkańcy odnawianych domów i kamienic. Rosnące czynsze i koszty utrzymania mogą zmuszać ich do przeprowadzki, a w centrach zaczynają powstawać enklawy luksusu. Wyzwaniem stają się również nadmierny ruch turystyczny w odnowionych dzielnicach i rozwój najmu krótkoterminowego – dodaje.

cudzysłów W polityce miejskiej reurbanizacja oznacza również świadomy wybór kierunku rozwoju. Zamiast rozbudowywać miasto na terenach podmiejskich, władze mogą wykorzystywać potencjał istniejącej zabudowy i infrastruktury.

Takie podejście wpisuje się w koncepcje miasta zwartego, miasta krótkich odległości czy tzw. miasta 15-minutowego.

- Ich wspólnym założeniem jest wielofunkcyjne wykorzystanie przestrzeni, tak aby mieszkania, miejsca pracy i usługi znajdowały się blisko siebie. W mieście 15-minutowym większość codziennych potrzeb można zaspokoić w niewielkiej odległości od domu – wyjaśnia prof. Tomasz Kaczmarek. – W Polsce koncepcja ta zyskała popularność zarówno w strategiach wielkich metropolii, jak i mniejszych miejscowości. Jednym z jej przykładów jest wielkopolski Pleszew. Dzięki zwartej strukturze urbanistycznej mieszkańcy mają na wyciągnięcie ręki żłobki, szkoły, miejsca pracy, instytucje kultury, placówki ochrony zdrowia czy tereny rekreacyjne. Właśnie do tego powinny dążyć miasta stawiające na reurbanizację – przekonuje.

Fundusze Europejskie wspierają reurbanizację

Polskie miasta od około 20 lat znajdują się w fazie intensywnej suburbanizacji. Powroty do miast nie są jeszcze silnym, ani wyraźnym trendem. Świadczą o tym m.in. wysokie stopy przyrostu liczby mieszkańców gmin podmiejskich, szczególnie leżących wokół dużych metropolii.

- Polskie badania socjologiczne dowodzą jednak, że powoli kształtuje się nowa grupa społeczna – tak zwanych „powrotników”. To ludzie bogatsi o doświadczenia życia w strefie podmiejskiej, którzy świadomie wybierają komfort i ofertę centrum. Stopniowo odradza się popyt na życie w wewnętrznych strukturach miejskich. Centra zaczynają przyciągać ludzi młodych i mobilnych, a także starszych, którzy cenią sobie bliskość usług i dobrze działający transport publiczny. To wszystko sprzyja reurbanizacji – zaznacza prof. Tomasz Kaczmarek.

W Wielkopolsce proces ten widoczny jest w Poznaniu (np. Jeżyce, Wilda, Łazarz, Św. Marcin), w miastach średnich, jak Kalisz i Konin czy mniejszych: Krotoszynie, Jarocinie i Szamotułach, gdzie rewitalizowane są rynki i parki oraz prowadzone nowe inwestycje mieszkaniowe czy drogowe.

- Poprawa warunków życia w miastach póki co nie skutkuje wzrostem liczby mieszkańców, ponieważ nie pozwala na to ujemny przyrost naturalny. Co istotne, w niektórych miastach notuje się już powolne, dodatnie saldo migracji– tłumaczy prof. Kaczmarek.

Trzcianka  – Fotografia przedstawia rowerzystę poruszającego się po trasie dla rowerów. Zdjęcie pochodzi z archiwum beneficjenta.

Ważną rolę w procesie reurbanizacji odgrywają Fundusze Europejskie. Wspierają rewitalizację zdegradowanych obszarów, rozwój zrównoważonego transportu, zieloną transformację oraz poprawę dostępności usług publicznych. Dzięki tym inwestycjom centra miast, również w Wielkopolsce, mogą odzyskiwać atrakcyjność jako dobre miejsca do życia.

– Unia Europejska kładzie nacisk na to, aby odnawiane obiekty zyskiwały nowe funkcje społeczne. Fundusze Europejskie dla Wielkopolski wspierają przekształcanie dawnych dworców, parowozowni, fabryk czy koszar w uczelnie, biblioteki, centra kultury, inkubatory przedsiębiorczości itp. Dzięki temu mieszkańcy zyskują dostęp do usług w swojej okolicy – mówi prof. Tomasz Kaczmarek. – Unijne wsparcie sprzyja również bardziej kompleksowemu planowaniu inwestycji, z uwzględnieniem potrzeb pieszych, rowerzystów, osób z niepełnosprawnościami oraz kwestii środowiskowych. Takie działania mogą stopniowo przekształcać centra miast w miejsca, w których coraz więcej codziennych potrzeb można zaspokoić blisko domu – dodaje.

O tym, czy mieszkańcy rzeczywiście będą coraz liczniej wracać do centrów, zdecyduje jednak nie tylko wygląd odnowionych ulic i budynków, ale przede wszystkim jakość codziennego życia. Miarą powodzenia reurbanizacji nie jest bowiem liczba odświeżonych kamienic, lecz to, czy śródmieście znów stanie się miejscem, w którym ludzie chcą mieszkać.

Dominik Wójcik